W Ugandzie spędziłem kilka miesięcy pracując jako animator kultury i niezależny reporter obserwując jej życie społeczno-polityczne. Pojechałem tam w ramach europejskiego programu edukacji globalnej GLEN[1]. Muszę przyznać, że myśli tu pracują inaczej. Refleksje galopują po głowie. Po ulicach często chodziłem jak zahipnotyzowany, ale poczyniłem wiele obserwacji. Powiada się, że modernizacja jest motorem rozwoju. Dużo w… [Czytaj dalej…]
Koło 7:30 rano czasu litewskiego wjeżdżam do Kowna. O 8:50 jestem w Wilnie. Jadę autobusem Intercity. PKP uruchomiło linię autobusową na niektórych odcinkach międzynarodowych. Takie połączenie do Wilna kosztuje siedemdziesiąt siedem złotych i sześćdziesiąt sześć groszy. Miasta i wsie litewskie do złudzenia przypominają polskie, czeskie czy słowackie. Miasta są zapuszczone, szare i smutne. Lepsze chodniki,… [Czytaj dalej…]
Wojna domowa w Ugandzie jest porównywalna do zbrodni hitlerowskiej na Żydach, tureckiej na Ormianach czy rosyjskiej na Czeczenach. Jest ponad to konfliktem zapomnianym jak ten na Birmie czy w Somalii. Żadne zachodnie mocarstwo się nim szczególnie nie interesuje, gdyż siły militarne tak chętnie interweniujące na Bliskim Wschodzie czy Bałkanach nie mają w nim wyraźnego interesu.… [Czytaj dalej…]
Grudzień 14, 2009
0